*Oczami Harry'ego*
*Oczami Elly*
- Ell, masz iść do Stylesa - oświadcza moja kumpela z pracy: Helen. Boże, błagam, nie...Miały się szykować zwolnienia. Nie pomyślałabym, że pójdę pierwsza.
-Nie wiesz, czego ode mnie chce?
-Powiedział, że to pilna sprawa, więc nie czekaj, tylko idź tam.
Wzięłam głęboki wdech i udaję się do windy. W końcu chyba nikt nie miałby ochoty wejść z trzeciego piętra na samą górę tego wieżowca.
Pukam do drzwi i biorę wdech. Mój umysł wymyśla zdania, które opowiem szefowi na swoją "obronę", dlaczego powinnam tu zostać. Z rozmyśleń wyrywa mnie jedno szybkie "proszę". Otwieram drzwi; wzrok bruneta natychmiast wędruje ku mnie.
-Usiądź Elly- niepewna siebie wykonuję jego "rozkaz" i siadam przy biurku naprzeciwko niego.
-Mam z Tobą do omówienia pewną kwestię. Na pewno...
-Szefie, naprawdę nie wiem co powiedzieć na swoją obronę, ale bardzo zależy mi na tej pracy - tak szybko wyszły jak i weszły. Powiedziałam prosto z mostu, na co on się zaczął śmiać.
-Powiedziałam coś nie tak?
-Elly, nie chodzi mi przecież o to! Naprawdę jestem zadowolony z Twojej pracy- odetchnęłam z ulgą - ale chodzi mi o kwestię tylko w połowie związaną z pracą. Którego dzisiaj mamy?
-Drugiego czerwca.
-Za tydzień wyjeżdżam w delegację. Pomyślałem, że mogłabyś jechać ze mną, jako moja asystentka.
-Ja? Przecież ja tu pracuję dopiero miesiąc! Dlaczego nie może jechać ktoś..bardziej doświadczony, szefie?
-Elly, przestań mi z tym szefie! Jesteś przyjaciółką Lil, a ja jestem jej chłopakiem. Mów mi po imieniu.
-W takim razie, dlaczego wybrałeś akurat mnie Harry?
-Bo jak Ci już powiedziałem, podoba mi się jak pracujesz. To jak? Niedziela, u mnie w domu. O 16.00 wyjeżdżamy.
___________________________________
Hellooooo!
Jak tam? Już mamy holidaysy! Gdzie się wybieracie w to lato?
Jak rozdział? Macie jakieś przeczucia co do następnego rozdziału?
Następny będzie jeszcze w tym tygodniu, najprawdopodobniej gdy przyjadę z Tropicany w Berlinie :D Powysyłam Wam zdjęcia :*
No to udanych wakacji miśki! :* ♥
/Paula :*



